Mieszkańcy Piłsudskiego czekają, kiedy remont się skończy, bo pracowników nie widać, a starostwo odpowiada, że to chwilowy przestój.
- No i mamy krajobraz księżycowy - usłyszeliśmy od naszego Czytelnika w piątek 1 grudnia. - Mamy dziury, po których da się jechać chyba tylko terenówką. Niby coś tam równali, ale nie wyszło im to, delikatnie mówiąc, najrówniej. Przejechać autem osobowym graniczy z cudem, za każdym razem człowiek drży, czy czegoś nie urwie.
Dodawał, że pracownicy wykonawcy zniknęli. Pojechaliśmy tam wieczorem i na własnych kołach przekonaliśmy się, ze przejechani tamtędy to wyczyn.
- Chwilowy przestój w pracach przy remoncie ul. Piłsudskiego spowodowany był koniecznością zmiany technologii konstrukcji jezdni. Od poniedziałku
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 81% tekstu do przeczytania.Płatny dostęp do treści
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze