Myślę, że odbiorcy nie zdają sobie sprawy z tego, jak ciężka fizycznie to praca, zanim rzeźba zostanie pokazana publicznie. Korzystam ze studio w Krakowie, które ma na miejscu odlewnię. W moim studio w Stanach głównie wykonuję prace w ceramice - Gazeta rozmawia z rzeźbiarką z pochodzącą z Gomunic Iwoną Łyś Dobradin
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Chciałbym zacząć od Gomunic, bo dzisiaj mieszka pani od nich bardzo daleko, aż za oceanem.
IWONA ŁYŚ DOBRADIN: - Rzeczywiście pochodzę z Gomunic, ale później przeniosłam się z rodzicami do Radomska. Aktualnie dzielę czas miedzy Florydą a pięknym Krakowem.
W takim razie, jak długo mieszkała pani w Radomsku?
- W Radomsku mieszkałam…
Domyślam się, że do studiów?
- Tak, od szkoły podstawowej do studiów. W Radomsku skończyłam I Liceum Ogólnokształcące. To jest bardzo ważne.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze