Reklama

Czy jestem dumny z Radomska? Koniarski: Kurhany wstydu, pomnik głupoty i kopczyk chwały

Mam 65 lat, urodziłem się i dorastałem w Radomsku. Z pewnym niedowierzaniem wspominam dorożki stojące na postoju taksówek obok garbatych Warszaw model 201 i wozy Romów koczujących w sąsiedztwie targowiska. Bez wahania mógłbym wskazać miejsca, gdzie sprzedawano lody w waflu z budek na kółkach i podawano wodę z saturatora

Wojciech Koniarski

(Czy jestem dumny z Radomska? Zapraszamy do dyskusji. Mamy powody do radości czy wstydu? A może nasze miasto jest nam obojętne? Skąd brać inspirację, jak promować i co? A może najpierw naprawić, co naprawy wymaga? Porozmawiajmy. Bo jeśli nam, mieszkańcom, nie zależy, to komu? Zapraszamy Czytelników na łamy. Każdego wysłuchamy, każdy tekst wydrukujemy. Piszcie do nas: gazeta@radomszczanska.) 

Chlubą włodarzy na 700-lecie istnienia grodu było wówczas 5 aparatów wrzutowych i pierwszy neon PSS Społem przy placu 3 Maja, róg Strzałkowskiej: migotliwa łyżka, nóż i widelec. To wtedy właśnie usłyszałem z......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 86% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości