Andrysiak pojechał po bandzie z tym pomysłem na pisanie o dumie z radomszczan. To była moja pierwsza myśl. Bo z czego tu być dumnym w Radomsku? Z brudu i bałaganu? Z politykierstwa? Z braku zainteresowania sprawami publicznymi, o ile nie dotyczą „dobra miasta i powiatu”, czyli osobistej korzyści lokalnej partyjki lub jej członków?
Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl
(Czy jestem dumny z Radomska? Zapraszamy do dyskusji. Mamy powody do radości czy wstydu? A może nasze miasto jest nam obojętne? Skąd brać inspirację, jak promować i co? A może najpierw naprawić, co naprawy wymaga? Porozmawiajmy. Bo jeśli nam, mieszkańcom, nie zależy, to komu? Zapraszamy Czytelników na łamy. Każdego wysłuchamy, każdy tekst wydrukujemy. Piszcie do nas: gazeta@radomszczanska.)
Można by tak jeszcze długo wymieniać, ale po co? Łatwiej byłoby pisać, z czego nie jestem dumny. Każdy widzi jak jest, każdego z nas boli coś innego. Dobrze nie jest, nie oszukujmy się. Żeby tyl......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze