Reklama

Rolnicy odwiedzili posłankę Milczanowską. Odwiedzą też posła Cieciórę. Zostawią list i powiedzą, dlaczego protestują

W czwartek 4 kwietnia rolnicy zamiast blokowania dróg wybrali wizyty w poselskich biurach w całej Polsce. Pukali do drzwi wszystkich politycznych opcji.

Kilka minut po 12 zapukali do biura poselskiego Anny Milczanowskiej z Prawa i Sprawiedliwości. Przynieśli jej list, który zaczyna się od tego, że Ogólnopolski Protest Rolników trwa już dwa miesiące.

I że rolnicy walczą o swoje na niespotykaną dotąd skalę.

A potem, na kilku kolejnych stronach, w punktach, czego się domagają. Chodzi m.in. o Zielony Ład czy niekontrolowany import zboża z Ukrainy i innych krajów.

Jak powiedział Gazecie Emil Maciąg, który od początku zaangażowany jest w protest i współkoordynuje go w powiecie radomszczańskim, rolnicy nie mają już nic do stracenia i będą walczyć do końca. Bo jeśli teraz by zrezygnowali, to wytrzymają jeszcze może rok.

Reklama

Jeśli nic się nie będzie zmieniać, a rozmowy z posłami nie przyniosą efektów, wrócą do bardziej radykalnych metod. Bo ich ostatni protest pokazał rządzącym, że są w stanie bardzo szybko zablokować cały kraj.

W rozmowie z posłanką liczą na zrozumienie ich sytuacji. Potem zamierzają pójść do posła Krzysztofa Ciecióry, który biuro ma całkiem niedaleko.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/04/2024 13:07
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości