- Jaka fikcja meldunkowa? My tu co roku księdza po kolędzie przyjmujemy. Żona płaci rachunki za prąd, spore, bo jest bojler. Jakbyśmy tu nie mieszkali, to byśmy takich nie płacili - irytuje się pan Sylwester. Z rodziną mieszka w budynku Kinemy od 30 lat, teraz ma się wyprowadzić
W poprzednim numerze ujawniliśmy, że miasto kupiło Kinemę, czyli cały majątek po zlikwidowanej przez sąd Ochotniczej Straży Pożarnej. I coś jeszcze, a właściwie kogoś. Rodzinę, która tam mieszka od 30 lat. Choć urząd miasta twierdzi, że to może być tzw. fikcja meldunkowa i właśnie to sprawdza. Bo żona lokatora ma mieszkanie w centrum miasta.
Faktem pozostaje, że pan Sylwester ma umowę podpisaną w 1996 roku na wynajem lokalu o powierzchni 66 m kw. Umowę, której nikt nie wypowiedział. W u......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jakoś się gazecie "zapomniało" dopisać na samym początku tej sagi o Kinemie, że ten wynajmujący mieszkanie to były prezes byłej OSP Radomsko Sylwester W. który mieszka zupełnie gdzie indziej. Natomiast w opłatach za prąd nie ma znaczenia czy ktoś mieszka czy nie mieszka w danym lokalu lub czy go użytkuje. Firma energetyczna nalicza przy fakturze opłaty stałe,np. tzw opłatę przesyłową, które obywatel, na którego nazwisko jest zarejestrowany licznik musi uiszczać , nawet przy zerowym zużyciu pradu. Poza tym wizyta księdza - kolęda raz w roku trwa ok. 15-20 minut i to jest to żaden dowód, podobnie jak rachunki za prąd, że ktoś gdzieś faktycznie zamieszkuje.
Jakoś się gazecie "zapomniało" dopisać na samym początku tej sagi o Kinemie, że ten wynajmujący mieszkanie to były prezes byłej OSP Radomsko Sylwester W. który mieszka zupełnie gdzie indziej. Natomiast w opłatach za prąd nie ma znaczenia czy ktoś mieszka czy nie mieszka w danym lokalu lub czy go użytkuje. Firma energetyczna nalicza przy fakturze opłaty stałe,np. tzw opłatę przesyłową, które obywatel, na którego nazwisko jest zarejestrowany licznik musi uiszczać , nawet przy zerowym zużyciu pradu. Poza tym wizyta księdza - kolęda raz w roku trwa ok. 15-20 minut i to jest to żaden dowód, podobnie jak rachunki za prąd, że ktoś gdzieś faktycznie zamieszkuje.