- To kwestia kultury, po prostu - mówi nasza Czytelniczka i przesyła zdjęcia, które wykonała podczas wczorajszego krótkiego spaceru.
A na fotografiach samochody parkujące na trawnikach.
- Lepiej byłoby powiedzieć, że nie na trawnikach, tylko na tym, co z tych trawników zostało - mówi wzburzona. - To zdjęcia tylko z części miasta, tam, gdzie przebywam najczęściej, ale podejrzewam, że wszędzie tak jest.
Radomszczanka podkreśla, że nie może patrzeć, jak w mieście zieleń znika w oczach.
- Bo znika. W zeszłym roku przed jednym sklepem, w którym często kupowałam, wycięto cały żywopłot, do gołej ziemi. To była jedna z niewielu rzeczy cieszących oko. Przetrwała lata złej komuny, wtedy nikomu nie przyszło do głowy się jej pozbywać. Zapytałam kobietę pracującą w tym sklepie, po co? Komu ten żywopłot przeszkadzał? Odpowiedział, że dobrze, że teraz będzie porządek. Nie ma, ludzie dalej rzucają tam śmieci. Przeraża mnie taka krótkowzroczność.
Pani W. wraca do parkowania.
- Jako piesza widzę coraz wyraźniej, że kierowcy za nic mają pieszych. I zasady w ogóle. Parkują gdzie się tylko da, na trawnikach, między drzewami, na chodnikach, nie liczą się z tymi, którzy zwracają im uwagę, są agresywni i napastliwi. Niestety, jak już w którymś miejscu ktoś zacznie parkować, to potem trawnik zamienia się w miejsce właśnie do parkowania. Ludzie widzą tylko czubek własnego nosa i swoją wygodę, nie rozumieją, że zieleń jest nam potrzebna do życia, każda zieleń. Ale nie, skoro mam wielkie auto, to znajdę sobie miejsce blisko mojej klatki. A jak jadę na zakupy, to stanę na środku chodnika, bo kto mi zabroni? Ludzie od dawna nie myślą już o innych, niestety. I to się kiedyś na nich zemści.
Pani W. chciałaby, żeby zarządcy wspólnot, spółdzielni, a przede wszystkim policja jednak częściej korzystała z przepisów kodeksu o ruchu drogowym.
- Jeśli nic nie zrobimy, to wkrótce samochody całkiem nas "zajeżdżą". Bo nikomu nic chce się chodzić pieszo. Wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem. Nie szanujemy niczego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze