Jednego dnia uśmiechnięta i szczęśliwa kobieta. Kolejnego osoba, która stała się zależna od innych, a jej szansą na powrót do zdrowia i sprawności jest kosztowna rehabilitacja. Liczy się nie tylko każdy dzień, ale każda godzina ćwiczeń.
- Mówi się, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Nie musimy szukać potwierdzenia tych słów, mamy przy sobie Kasię. Gdy w życiu każdego z nas gasły światła i wydawało się, że nie ma już nadziei, ona była tą osobą, która podawała nam rękę. Jeszcze niedawno była wszędzie tam, gdzie ktoś potrzebował wsparcia. Zawsze pierwsza do pomocy. Zawsze z sercem na dłoni. Niestety, na początku 2026 roku przeszła udar mózgu i dziś walczymy, by mogła odzyskać swoje dawne życie… - czytamy w opisie zbiórki na stronie siepomaga.pl. TUTAJ link do zbiórki.
Zbiórkę założyli jej przyjaciele.
- Kasia to nie tylko nasza przyjaciółka. To przede wszystkim kochająca żona Adama oraz mama, dla której świat kręci się wokół dwójki wspaniałych dzieci, Gosi i Julka. To także niezwykle troskliwa córka, która zawsze dbała o swoich rodziców, stawiając Ich potrzeby nad własne. Jest kobietą, która przez całe życie działała dla innych jako aktywna działaczka społeczna, organizowała pomoc, wspierała słabszych, dodawała siły tym, którzy ją tracili. Nikt nie przypuszczał, że w jednej chwili jej własne życie zatrzyma się tak brutalnie.

Pani Katarzyna doznała rozległego udaru mózgu.
- Odebrał jej sprawność, niezależność, codzienność. To, co było oczywiste, samodzielny krok, wyraźne słowo, uścisk dłoni, dziś stało się ogromnym wyzwaniem. Każdy dzień to walka. O ruch. O mowę. O powrót do świata, który nagle oddalił się tak bardzo - czytamy. - Wszyscy drżymy o zdrowie Kasi. Adam czeka z ulubionym obiadem dla żony. Jej dzieci patrzą na mamę z nadzieją. Mama Kasi, Ewa, codziennie ściska jej dłoń, wierząc, że córka znów się uśmiechnie tak jak dawniej. My przyjaciele czekamy na realizację wspólnych planów i przedsięwzięć.
Rodzina robi wszystko, co możliwe, ale koszty leczenia, intensywnej rehabilitacji i specjalistycznej opieki są ogromne.
- Obecnie Kasia przebywa w specjalistycznym ośrodku rehabilitacyjnym, gdzie tylko miesięczny turnus to koszt około 40 tysięcy złotych. Rehabilitacja to jedyna droga, by mogła odzyskać choć część samodzielności. Czas ma tu ogromne znaczenie. Im szybciej i intensywniej będzie ćwiczyć, tym większa szansa na poprawę. Dlatego gdy ktoś tak bliski naszemu sercu potrzebuje wsparcia, nie potrafimy stać bezczynnie. Zbieramy na bardzo kosztowną rehabilitację, która jest jedyną szansą na powrót Kasi do domu… do męża i dzieci, a także do nas, przyjaciół. Sama nigdy nie prosiła o nic, zawsze była tą, która daje. Dziś, jako jej przyjaciele prosimy gorąco w imieniu Kasi i jej rodziny o szansę na powrót do sprawności.
Jak podkreślają przyjaciale pani Katarzyny, każda wpłata to nie tylko pieniądze.
- To godziny rehabilitacji. To kolejny krok. To kolejne wypowiedziane słowo. To nadzieja, że jeszcze przytuli swoje dzieci o własnych siłach. Nie pozwólmy, by została z tym sama. Dziękujemy za każdą złotówkę, każde udostępnienie, każdą modlitwę i dobre słowo. Razem możemy więcej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze