W połowie grudnia zeszłego roku mieszkanka jednego z domów prawie w centrum miasta złapała złodzieja, który ukradł jej portfel. Oddała go w ręce policji. Po kilku miesiącach prokurator umorzył sprawę. - Sama nie wiem, co tu się dzieje - zastanawia się kobieta.
16 grudnia 2022 roku radomszczanka była sama ze swoim małym dzieckiem w domu. Przyznaje, że zapomniała zamknąć drzwi na klucz, co nie zmienia faktu, że bezdomny mężczyzna nie miał prawa wchodzić do środka.
- A on wszedł nie tylko za drzwi, nie krępował się, mógł iść dalej. Zatrzymał się przy torebce i wyciągnął z niej portfel, w którym były pieniądze, karty i dokumenty. Na szczęście usłyszałam go i zatrzymałam. Zresztą nie uciekał, był spokojny, wręcz się śmiał, że i tak policja nic mu nie zrobi.
Kobieta wyrwała złodziejowi portfel, zamknęła drzwi, żeby nie uciekł i wezwała policję.
Jak mówił nam wtedy aspirant Agnieszka Kropisz z KPP Radomsko, policja wszczęła czynności w sprawie usiłowania kradzieży.
W końcu trafiła ona do Prokuratury Rejonowej.
- Złapałam złodziej na gorącym uczynku, oddałam policji, wszystko dostali na tacy. Myślałam, że wymierzenie mu kary to czysta formalność. Zresztą on się do kradzieży przyznał, choć, jak się okazało, odmówił składania zeznań - mówi radomszczanka nie kryjąc emocji.
Skąd to zdenerwowanie?
- Dostałam decyzję z prokuratury. I do tej pory nie mogę w to uwierzyć. Prokurator to postępowanie umorzył. Dlaczego? Bo stwierdził, że to znikoma szkodliwość czynu! Napisał do tego kilka stron uzasadnienia! Znikoma?! Przecież ten mężczyzna sięgnął po portfel, wyciągnął go i gdybym go nie usłyszała, to by uciekł. A gdyby jednak wszedł dalej? Albo próbował zrobić coś mnie czy mojemu dziecku, to też byłaby znikoma szkodliwość? Przecież to przyzwolenie na takie zachowanie!
Kobieta dodaje, że mężczyzna, który wszedł do jej domu i prawie dokonał kradzieży, prawie, bo odebrała mu swoją własność, jest doskonale znany radomszczańskiej policji i był już karany za podobne kradzieże.
- Może dlatego, że jest bezdomny? - zastanawia się. - Chociaż nie rozumiem, bo kradzież, to kradzież. W każdym razie na pewno od decyzji prokuratora się odwołam. Ciekawe co powie sąd, kiedy zobaczy, że złodziej się przyznał, ale nie został ukarany. Chodzi po ulicach i dalej może wchodzić ludziom do domów i kraść.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kiedy wejdzie w Polsce prawo ochrony miru domowego. Byłoby przynajmniej jednego darmozjada mniej.
Dlaczego nie ma podanego imienia i nazwiska pana prokuratora ?? Przecież to musi być prawdziwy anioł , skoro ma takie dobre serce. Czy to nie jest ten sam co umorzył sprawę haraczy za pracę ??
Kiedy wejdzie w Polsce prawo ochrony miru domowego. Byłoby przynajmniej jednego darmozjada mniej.
Dlaczego nie ma podanego imienia i nazwiska pana prokuratora ?? Przecież to musi być prawdziwy anioł , skoro ma takie dobre serce. Czy to nie jest ten sam co umorzył sprawę haraczy za pracę ??