Radny Kamil Bugdal zwrócił uwagę, że droga dojazdowa do przejazdu kolejowego za skrzyżowaniem ulic Kraszewskiego i Św. Rozalii jest zdewastowana, a jej stan zagraża bezpieczeństwu.
Radny miejski Kamil Bugdal skontaktował się w tej sprawie z przedstawicielem Polskich Linii Kolejowych z oddziału w Łodzi, odpowiedzialnym za infrastrukturę kolejową na tym obszarze. "W ostatnich dniach rozmawiałem z przedstawicielami Spółki PKP Linie Kolejowe S.A. i Naczelnik właściwego Działu, Pan Jacek obiecał pomoc w szybkim uzupełnieniu ubytków, tak by wyeliminować niebezpieczeństwo." - napisał na swoim profilu społecznościowym radny Bugdal. - "Liczę na sprawne załatwienie tego problemu" - dodał na koniec postu.
W sprawie naprawy nawierzchni przejazdu oraz dróg dojazdowych Kamil Bugdal wysłał oficjalne pismo do PKP.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To cholerne Państwo w Państwie! Droga do przejazdu ma innego zarządcę niż określony odcinek w obrębie przejazdu kolejowego. I teraz, np.miasto zrobi remont ulicy Kraszewskiego ale nie MA PRAWA WKRACZAĆ z remontem na teren tzw.PKP! BO TAM FUNKCJONUJE I N N E PAŃSTWO - Rzeczpospolita Kolejowa ( czyt. wykolejona). Miasto remontu nie zrobi na przejeździei, choćby chciało (były takie przypadki w przeszłości) a PKP nie zrobi, bo nie ma środków na remont jakiegoś za$ranego przejazdu, we jakimś za$ranym Radomsku. Tak było podczas remontu linii kolejowej Warszaw-Wiedeń, kiedy to cymbały z PKP, nie widziały konieczności remontu tzw. mostka na tej trasie - w Radomsku. Taki BURDEL to tylko w Polsce. W mieście jest taki rozp.... aj, że nikt nie wie, która ulica, do kogo należy - miasta, powiatu, gminy, województwa czy GDAK-i??? I w ten oto prosty sposób, odpowiedzialność kogokolwiek za cokolwiek - ROZMYTA ZOSTAJE JAK KACZE GÓWNO W STAWIE... :Pozdrawiam Emeryt z Radomska
Tak to w Polsce wygląda. Nikt nic z tym nie robi bo to wygodne. Koniec końców każda strona ma wytłumaczenie, że nie robi bo kawałek nie jest jej i nie da się.
To cholerne Państwo w Państwie! Droga do przejazdu ma innego zarządcę niż określony odcinek w obrębie przejazdu kolejowego. I teraz, np.miasto zrobi remont ulicy Kraszewskiego ale nie MA PRAWA WKRACZAĆ z remontem na teren tzw.PKP! BO TAM FUNKCJONUJE I N N E PAŃSTWO - Rzeczpospolita Kolejowa ( czyt. wykolejona). Miasto remontu nie zrobi na przejeździei, choćby chciało (były takie przypadki w przeszłości) a PKP nie zrobi, bo nie ma środków na remont jakiegoś za$ranego przejazdu, we jakimś za$ranym Radomsku. Tak było podczas remontu linii kolejowej Warszaw-Wiedeń, kiedy to cymbały z PKP, nie widziały konieczności remontu tzw. mostka na tej trasie - w Radomsku. Taki BURDEL to tylko w Polsce. W mieście jest taki rozp.... aj, że nikt nie wie, która ulica, do kogo należy - miasta, powiatu, gminy, województwa czy GDAK-i??? I w ten oto prosty sposób, odpowiedzialność kogokolwiek za cokolwiek - ROZMYTA ZOSTAJE JAK KACZE GÓWNO W STAWIE... :Pozdrawiam Emeryt z Radomska
Tak to w Polsce wygląda. Nikt nic z tym nie robi bo to wygodne. Koniec końców każda strona ma wytłumaczenie, że nie robi bo kawałek nie jest jej i nie da się.