Nie ma żadnego progu, nie ma nadziei. Benzyna po 10 zł za litr? To już nie jest niewyobrażalne. Dziś w Radomsku na stacjach za litr najpopularniejszej PB95 trzeba zapłacić 7,96 zł.
Jeszcze dwa lata temu, w szczycie pierwszej fali pandemii, litr benzyny kosztował około 4 zł. Były stacje, które sprzedawały paliwo poniżej tej kwoty. Minęły dwa lata, inflacja się rozpędziła, swoje dołożyła wojna na Ukrainie i ceny poszybowały. Są analitycy, który twierdzą, że mogą przebić psychologiczną barierę 10 zł. I to w sytuacji, gdy rząd obniżył częściowo akcyzę.
Czy wzrost cen wykorzystują producenci? PKN Orlen w pierwszym kwartale tego roku miał zysk netto w wysokości 2,8 mld zł, o1 mld zł więcej niż rok wcześniej. Kilka dni temu próbowali to wyjaśnić posłowie Lewicy Magdalena Biejat i Adrian Zandberg. Chcieli przeprowadzić kontrolę w firmie, ale nie zostali wpuszczeni do siedziby. - Jedyne co dostaliśmy, to karteczkę z adresem mailowym zarządpkn@orlen.pl i propozycją, żebyśmy tam zwrócili się o wyjaśnienia - informowała Biejat.
Orlen wydał oświadczenie, w którym napisał. że „ceny paliw w Polsce należą do najniższych w całej Unii Europejskiej. Co więcej są wyraźnie niższe niż w krajach regionu o podobnym stopniu zamożności, jak choćby Czechy, Słowacja, czy kraje bałtyckie". Spółka poinformowała też, że „w 2021 roku wpłaciła do budżetu państwa z tytułu różnych opłat i podatków prawie 35,5 mld zł. "Łącznie od 2018 r. do 2021 r. było to ok. 143 mld zł"
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze