Ten rok nie zapowiada się optymistycznie dla pszczelarzy. Szczególnie dotkliwy może być dla pasiek z terenu powiatu
Pszczelarze jeszcze pod koniec ubiegłego roku informowali Gazetę o ciężkiej sytuacji. Producenci miodu zmagali się z niekontrolowanym napływem produktów przez Ukrainę. Niestety, zimowe koszty utrzymania pasiek sprawiają, że wielu zastanawia się nad ich likwidacją lub, w najlepszym razie, ograniczeniem.
- W ubiegłym roku podczas naszego nieformalnego spotkania dominowały dobre nastroje. Każdy miał jakieś plany. Natomiast ten rok jest fatalny. Wszyscy zastanawiamy się co dalej - tłumaczy nam jeden z pszczelarzy. - Wiele pasiek w naszym powiecie to małe punkty, prowadzone hobby......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze