Reklama

Przedsiębiorcy: Nocna prohibicja w Radomsku dla handlu to strzał w kolano

Nocny zakaz sprzedaży alkoholu zacznie obowiązywać w Radomsku od soboty, 17 kwietnia. Przepis zakazuje handlu alkoholem od połnocy 24 do godz. 6 rano. Będzie obowiązywał w sklepach i na stacjach benzynowych. Handlowcy uważają, że przyniesie straty. O korzyściach mówi niewielu. 

O skutkach nocnej prohibicji w Radomsku przekonamy się dopiero za czas jakiś. Na razie, choć co do jej wprowadzenia radomszczańscy decydenci nie mieli wątpliwości (za głosowali radni Prawa i Sprawiedliwości, Razem dla Radomska i Wspólnego Samorzadu), wzbudziła ona kontrowersje wśród mieszkańców. Ma zwalczać alkoholizm i chuligaństwo.

Właściciele i pracownicy sklepów monopolowych są raczej zgodni: nocny zakaz oznacza straty.

- O ile w tygodniu rzeczywiście mniej się sprzedaje alkoholu po północy, czy rano, to w weekend jest zupełnie inaczej, bo ludzie mają wolne. Przychodzą nawet przed drugą w nocy. Bywa, że nad ranem też – mówi sprzedająca alkohol w sklepie na ul. Wyszyńskiego.

Reklama

- Wiadomo, że w nocy konkurencja jest mniejsza - mówi ekspedientka – I dla na jest to szansa na zwiększenie obrotów, bo w okolicy nie ma drugiego sklepu czynnego 24 h na dobę.

Przedsiębiorcy, którzy całkiem niedawno zainwestowali w całodobowy handel napojami alkoholowymi - a wówczas nie wiedzieli jeszcze, że taki zakaz pojawi się w mieście - odbierają go jako strzał w kolano. - W dzień klienci chętnie korzystają z dyskontów, marketów, a myśmy liczyli na utarg w niedzielę, święta i godziny nocne - tłumaczy ekspedientki z ul. Piastowskiej.

Reklama

Teraz swoje plany sprzedażowe właściciel małych sklepów nocnych będą musieli zweryfikować.

Są jednak i tacy handlowcy, którzy uważają, że miasto wreszcie wprowadziło zakaz, który od dawna obowiązuje w wielu krajach zachodnich. I nie jest niczym złym dla tamtejszych mieszkańców. - Skończy się picie młodziaków i nocne burdy. Zwłaszcza „erkaesiaki” się uspokoją. Na Zachodzie to jest normalne, tam nikt się przeciw takiemu zakazowi nie dziwi. Tylko, że my ciągle jesteśmy zacofani - mówi sprzedający ze sklepu przy ul. Leszka Czarnego.

Reklama

O skutkach wprowadzenia prohibicji mieszkańcy będą mogli się przekonać w przyszłości. Właściciele sklepów i stacji benzynowych niebawem mogą odczuć jego skutki finansowe. Zyskać może szara strefa.


Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości