Mieszkanka Przedborza wystartowała w konkursie na stanowisko urzędnicze. Urząd nie przepuścił jej przez pierwszy etap - weryfikacji dokumentów - twierdząc, że jeden papier nie był podpisany. Choć był. Wygrała synowa burmistrz Przedborza Wiesławy Janosik.
Anna Rumocka, ar@radomszczanska.pl
Dyskwalifikacja to termin kojarzący się ze sportem. Ale okazuje się, że skutecznie można zastosować ją także w urzędzie. W konkursie o pracę.
Mieszkanka Przedborza znalazła w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta Przedbórz dwa ogłoszenia o pracę, opublikowane 26 czerwca. Pierwsze dotyczyło stanowiska podinspektora ds. ewidencji ludności, drugie - podinspektora do spraw promocji. Ogłoszenie określało wymagania, procedurę naboru oraz zestaw dokumentów, które trzeba złożyć.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 84% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Witamy w panatwie pis, nie masz wujka albo szwagra? Idz robic do biedronki albo na strefe.
Poziom prasy gazet z każdym artykułem jest coraz niższy, gazeta widać ze politycznie nacechowana już od wielu artykułów. Sam artykuł napisany w sposób infantylny. „jeden papier nie był podpisany, chodź był”. Widać wysoki poziom słownictwa twórcy. Zanim zarzuci się komuś nepotyzm warto sprawdzić czy osoba starająca się o dane stanowisko rzeczywiście ich nie posiada kwalifikacji i opiera się jedyny na ewentualnych znajomościach.
Ciekawe komu bezpośrednio podlega "synowa" jeśli p.burmistrz bezpośrednio to jest to niezgodne z ustawą...
Tak jest we wszystkich gminach naszego powiatu i nie tylko. Przyjrzyjcie się obsadzaniu stanowisk w Kamieńsku. Sami poplecznicy burmistrza. Jeśli jest jakiś konkurs to z góry osoba jest już znana. Kolejna sprawa to piastowanie kilku stanowisk na raz, choćby kierowanie USC przez burmistrza a stanowisko zastępcy kierownika USC pełni jego znajomy. Przyjęty na stanowisko zastępcy bez konkursu, nie mając wymaganego stażu pracy na kierowniczym stanowisku, role kierownika piastuje burmistrz ( podwójna pensja). Młody czaka jak uzyska odpowiedni staż na kierowniczym stanowisku i wskoczy na stołek. Kolejna akcja z sekretarzem gminy, piastuje go kobieta, która kompletnie nie ma związku z miastem i gminą. Kierownictwo referatu inwestycji, kierownictwo referatu komunalnego wszystko obsadzone swoimi ludźmi. Jeśli w tak małej społeczności odwalają takie wałki to co się dziwić temu co dzieje się w strukturach polityki krajowej. Dane mi było jeździć po różnych konkursach okolicznych gmin i trochę można było zaobserwować. Innym tematem są zapytania ofertowe i przetargowe. Cos co powinno iść przetargiem i zrobione na raz rozbija się specjalnie na mniejsze kwoty aby prace zlecić znajomkom, wykonają etap dostają kolejne zapytanie ofertowe. Cos co mogłoby być zrobione porządnej z szansa dla innych, wykonywane jest przez nijakich specjalistów, znajomych wójtów i burmistrzów. gdybyście byli dociekliwi temu co dzieje się w gminach mielibyście tematów na cały rok.
Witamy w panatwie pis, nie masz wujka albo szwagra? Idz robic do biedronki albo na strefe.
Poziom prasy gazet z każdym artykułem jest coraz niższy, gazeta widać ze politycznie nacechowana już od wielu artykułów. Sam artykuł napisany w sposób infantylny. „jeden papier nie był podpisany, chodź był”. Widać wysoki poziom słownictwa twórcy. Zanim zarzuci się komuś nepotyzm warto sprawdzić czy osoba starająca się o dane stanowisko rzeczywiście ich nie posiada kwalifikacji i opiera się jedyny na ewentualnych znajomościach.
Ciekawe komu bezpośrednio podlega "synowa" jeśli p.burmistrz bezpośrednio to jest to niezgodne z ustawą...