Przed godziną 12 w Sądzie Rejonowym rozpoczęło się posiedzenie, na którym sędzia decydował, czy mężczyzna podejrzewany o usiłowanie zabójstwa radomszczanki najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
- W dniu 21 kwietnia w jednym z domków wypoczynkowych na terenie Rodzinnego Ogrodu Działkowego "Słoneczny" w Radomsku ujawniono kobietę w średnim wieku z wieloma obrażeniami ciała, głównie głowy - mówi Gazecie prokurator rejonowy Gerard Staszczyk. - Na miejscu zdarzenia czynności procesowe w niezbędnym zakresie wykonywała policja wraz z prokuratorem.
Jak mówi prokurator, zabezpieczono ślady i dowody oraz przesłuchano osoby, które mogły mieć wiedzę na temat zdarzenia.
- W wyniku poczynionych na miejscu ustaleń w dniu 24 kwietnia wszczęto śledztwo w sprawie usiłowania pozbawienia życia mieszkanki Radomska na terenie ROD "Słoneczny" poprzez zadanie pokrzywdzonej uderzeń nożem oraz innym, nieustalonym narzędziem drewnianym lub metalowym.
I dodaje, że zatrzymano podejrzanego o dokonanie tego czynu, a we wtorek 25 kwietnia ogłoszono mu zarzut usiłowania zabójstwa. - To mężczyzna w średnim wieku. Po przesłuchaniu podjęto decyzję o skierowaniu do sądu wniosku o zastosowanie wobec podejrzanego najsurowszego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu - mówi na koniec Gerard Staszczyk.
Z naszych informacji wynika, że kobieta ma 40 lat, podejrzany to 41-letni mieszkaniec województwa świętokrzyskiego.
Mężczyzna został zatrzymany w lesie w okolicy Fryszerki. Mężczyzna ukrywał się tam przez dwa dni, a policjanci przeczesywali teren metr po metrze.
Udało się nam także ustalić, że kobieta broniła się przed napastnikiem, ma poranione ręce, prawdopodobnie krzyczała.
- Trudno sobie wyobrazić, że w piątkowe ciepłe popołudnie wczesną wiosną, kiedy zaczynają się tam pierwsze prace porządkowe, nikt tego nie słyszał - słyszymy od policjantów. - Jakby nic się tam nie działo. Nikt nie dzwonił, nikt nie informował. W czasach, kiedy sąsiedzi wiedzą o sobie prawie wszystko nikt w tamten dzień niczego nie zauważył i nie usłyszał... - nie mogą uwierzyć.
Sąd przychylił się do wnioski prokuratora, 41-latek trafi do celi na trzy miesiące. Grozi mu nawet dożywocie. Usłyszał zarzuty z art. 13 Kodeksu Karnego w związku z art. 148 KK.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze