Przed pogrzebem jest tak pijany, że trzeba szukać zastępczo innego księdza. Gdy dzwoni do dziennikarza, czasami trudno zrozumieć, co mówi, tak plącze mu się język. Dorosła dziś kobieta oskarża go, że uwodził ją, gdy była dzieckiem. To historia proboszcza w powiecie radomszczańskim
Andrzej Andrysiak, aa@radomszczanska.pl, Janusz Kucharski, jk@radomszczanska.pl
Sobota, 20 maja, parking ośrodka zdrowia w Kobielach Wielkich. Kierowca forda na łuku drogi traci panowanie i uderza w toyotę i mazdę. Odjeżdża. Samochody należą do pracowników ośrodka zdrowia. W poniedziałek dostają anonimowy sygnał: - W wasze auta wjechał ksiądz Tomasz z Rzejowic.
Informacje zostają przekazane policjantom.
Dzwonimy do proboszcza, potwierdza, że spowodował kolizję, ale twierdzi, że nie uciekał, że zatrzymał się w innym miejscu. I że wszystko wyjaśnił policjantom. Stanowczo zaprzecza, kiedy......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 95% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze