Dwa lata temu urząd miasta zapowiedział, że topola berlińska rosnąca przy ulicy Żeromskiego zostanie wycięta. Miało się tak stać z powodu przebudowy drogi. W środę prezydent Jarosław Ferenc poinformował, że miasto zmieniło decyzję. Drzewo zostaje.
W środę 20 października w Miejskim Domu Kultury w Radomsku odbyła się debata inaugurująca prace Młodzieżowej Akademii Liderów Klimatu. W spotkaniu z młodzieżą udział wzięli eksperci problematyki zmian klimatycznych oraz prezydent Radomska Jarosław Ferenc. Młodzież miała okazję dowiedzieć się, jak próbować zapobiec katastrofie klimatycznej. Głos zabierał także prezydent, który wskazał działania podejmowane przez miasto na rzecz ochrony środowiska.
Na zakończenie spotkania, w rozmowie z Gazetą prezydent Ferenc przypomniał swoją obietnicę stworzenia na ulicy Reymonta dwóch „zielonych" ścian. Jednak najważniejszą informacją okazała się ta dotycząca zmiany decyzji w sprawie wycinki topoli na ul. Żeromskiego. W tej sprawie Radomszczański Alarm Smogowy złożył dwa lata temu petycję do prezydenta. Wnioskował o zaniechanie wycinki topoli, zmianę projektu przebudowy drogi ustanowieniu drzewa pomnikiem przyrody ożywionej. Jest to bowiem najstarsze drzewo przyuliczne w centrum miasta.
Miasto argumentowało wtedy, że projektu nie można zmienić, bo drzewo stwarza zagrożenie dla ruchu i pieszych. Takie stanowisko zawarto w odpowiedzi dla RAS.
Ostatecznie topola zostaje. Tak zapowiedział prezydent po spotkaniu z młodzieżą w MDK: - Podjęliśmy decyzję, że zwęzimy tam jezdnię z 7 metrów do 6 i ta topola zostaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze