„#DrużynaBezpartyjnych to prezydenci miast z całego kraju. Jarosław Ferenc - Prezydent Miasta Radomska jest również z nami!” - taka płatna reklama pojawiał się na Facebooku. Bezpartyjni Samorządowcy chcą wystawić własne listy w wyborach do Sejmu i Senatu.
Bezpartyjni Samorządowcy, jak piszą o sobie, to „ruch samorządowy. Od początku naszej działalności wsłuchujemy się w głos mieszkańców. Chcemy, aby głos ten został w końcu usłyszany w parlamencie.” Według informacji dziennika Rzeczypospolita, Bezpartyjni szykują się do kampanii do Sejmu i Senatu. „Chcą zarejestrować listę ogólnokrajową do Sejmu i wystawić kandydatów w stu okręgach senackich”. Na listach mają znaleźć się właśnie samorządowcy.
Bezpartyjni Samorządowcy powstali na Dolnym Śląsku. Tam tez rządzą w Sejmiku z Prawem i Sprawiedliwością.
Według dziennikarzy Wirtualnej Polski PiS wspiera Bezpartyjnych. Liczy, że uda im się zebrać podpisy i wystartować w wyborach. „To dla nas cenna organizacja - mówią Wirtualnej Polsce politycy partii Jarosława Kaczyńskiego. PiS może wykorzystać Bezpartyjnych, by zneutralizować samorządowców związanych z sejmową opozycją i uderzyć w prezydentów dużych miast.”
Wystarczy, że Bezpartyjni zabiorą opozycji 1-3 procent głosów. To może przeważyć szalę w wyborach parlamentarnych.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bezpartyjni Samorządowcy... a to ci, którzy demokratyzują PiS i socjalizują PO.
Partia bezpartyjnych - czego to ludzie nie wymyślą aby się do koryta dorwać...
Bezpartyjni Samorządowcy... a to ci, którzy demokratyzują PiS i socjalizują PO.
Partia bezpartyjnych - czego to ludzie nie wymyślą aby się do koryta dorwać...