- Gdyby to pan panie prezydencie zgłosił tę uchwałę, ni ebyłoby problemu, od razu byłaby głosowana, to bardzo złe. Każdy radny ma prawo zgłaszać projekty uchwał. Mówi pan o współpracy ponad podziałami, ale jak widać to się nie dzieje - komentował Więcek.
Radni KO chcieli wzrostu ekwiwalentu dla strażaków ochotników z czterech jednostek OSP, które działają w mieście. Jak wyliczyli, w roku mają od 2000 do 2500 wyjazdów. Koszt dla miasta to więc w tym roku 4 tys. zł, w całym 2022 - 10 tys. zł. To niewiele, a przecież niedawno podnoszono diety radnych czy pensję prezydenta. Jeśli nie od razu, to może nowe stawki od 1 stycznia?

- Właśnie dlatego, że muszę myśleć o wielu grupach, a nie o jednej, i życzyłbym sobie, żeby wszyscy mieli podwyżki o 30 proc., jak chcecie dla strażaków - mówił prezydent Ferenc. - Nie mówię, że strażakom się nie należy, ale te stawki już są z górnej półki, a np. pracownicy MOPS-u zarabiają znacznie poniżej średniej krajowej. Jeśli wyróżniać, to wszystkich, a nie jednych. To jest racjonalizm. Skarbnik musi liczyć każdą złotówkę. A ja jako pracodawca nie mogę nikogo faworyzować.
Później dyskusja zeszła bardziej na osobiste tematy i wzajemnie ocenianie, a słowo populizm pojawiało się bardzo często. Między nową kaolicją a opozycją mocno iskrzy przy każdej okazji.
Wynik głosowania: 11 przeciw, 9 za. Uchwała nie została przyjęta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze