Na nowym basenie od 1 kwietnia trwają kolejne odbiory techniczne. Już wiadomo, że są kolejne sprawy sporne. Między innymi ślizgi zjeżdżalni, plac zabaw i klatka schodowa, gdzie stopnie schodów mają być o 5 cm niższe niż w projekcie. Po ukończeniu tej tury odbiorów wykonawca dostanie trzy tygodnie na usunięcie usterek. Jeśli tego nie zrobi, zostanie usunięty z budowy - Taką informację przekazał dziś radnym komisji rozwoju prezydent Jarosław Ferenc.
Radni pytali prezydenta o sytuację na budowie nowego basenu. Tam trwa konflikt między wykonawcą, firmą Inkomet, a inwestorem, czyli miastem. Pierwsze odbiory techniczne zostały przerwane, miasto wystąpiło o zabezpieczenie rękojmi na kontach firmy w wysokości 2 mln zł. Nalicza też kary za opóźnienia, około 60 tys. złotych dziennie (do początku marca zebrało się 1,6 mln zł). Po konferencjach prasowych, na których strony informowały o swoich stanowiskach i zarzutach, miasto dało wykonawcy czas do 31 marca, by usunął usterki. Punktem spornym była przede wszystkich zjeżdżalnia. Miasto twierdzi, że nie spełnia wszystkich norm, wykonawca okazuje sie ekspertyzami.
1 kwietnia rozpoczęła się kolejna tura odbiorów. Prezydent Ferenc mówił dziś, że wiadomo, iż są już kolejne sprawy sporne. Jak informowała wcześniej Gazeta, nie zostały wymienione elementy zjeżdżalni. - Jeśli wykonawca nie usunie usterek, zostanie usunięty z budowy. Wtedy wyłonimy firmę, która naprawi te elementy - mówił prezydent. - Ale mamy nadzieję, że wszystko uda się rozwiązać i na początku czerwca miasto przejmie basen.
Usunięcie wykonawcy z budowy będzie oznaczać, że w tym roku nowy basen nie zostanie otwarty. Trzeba będzie zrobić inwentaryzację, ogłosić przetarg i wykonać prace. Na to trzeba miesięcy.
Poprosiliśmy o komentarz Marcina Skubisza z firmy Inkomet. Odpowiedział: - Będzie krótki. Trwają odbiory techniczne, czekamy na protokoły końcowe.
Prezydent poinformował też dziś, że co najmniej przez kilka miesięcy, może nawet rok, po uruchomieniu nowego basenu, będą w Radomsku działały równocześnie stary i nowy basen. - Mieszkańcy zagłosują nogami. Wtedy będzie decyzja - powiedział. Zaznaczył, że to nie on ją podejmie, tylko rada miasta. Bo takie jest prawo.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze