Reklama

Pożar złomowiska w Stobiecku Szlacheckim: zatarło się łożysko maszyny

Ponad 4 i pół godziny strażacy gasili pożar hałdy na złomowisku samochodów w Stobiecku Szlacheckim. Jak mówi Gazecie kapitan Artur Bartosik, oficer prasowy radomszczańskiej straży, istniało zagrożenie, że ogień będzie „wchodził” w głąb hałdy co utrudni akcję gaśniczą. I dlatego ściągnięto duże siły.

Te duże siły to w sumie 13 zastępów straży zawodowej i straży ochotniczych. W tym dwie cysterny, jedna z Radomska i jedna z Łodzi. Do tego kontener pianotwórczy z Piotrkowa Trybunalskiego.

- Wstępnie ustalono, że zapaliły się wstępnie rozdrobnione elementy z demontażu pojazdów - mówi kapitan Bartosik. - A pożar powstał na skutek zatarcia łożyska w maszynie rozdrabniającej i wzrostu temperatury. Na szczęście nie było w nich substancji niebezpiecznych, na co w początkowej fazie wskazywał dym. Te substancje, takie jak oleje, filtry czy akumulatory są usuwane w pierwszej fazie demontażu.

Reklama

Hałda ma rozmiar 30 na 50 m, ogień objął obszar 20 na 20, czyli ok. 400 m kw. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Trwa jeszcze szacowanie strat spowodowanych pożarem.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości