Dyżurny radomszczańskiej zawodowej straży pożarnej na miejsce wysłał dwa zastępy strażaków ochotników z Lgoty Wielkiej, jeden z Woli Blakowej, Jeden z Krzywanic i dwa zawodowe z Radomska.

- Pożarem objęte było wyposażenie pomieszczenia kuchni na tzw. wysokim parterze domu jednorodzinnego oraz część podłogi, a prawdopodobną przyczyną mogła być nieszczelność przewodu kominowego - mówi Gazecie kapitan Artur Bartosik, oficer prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku. - W chwili powstania pożaru w domu tym przebywały dwie osoby, kobieta w wieku 78 lat oraz 82-letni mężczyzna. Mieszkańcy opuścili jednak dom przed przybyciem straży na miejsce, a ze snu wybudził ich alarm czujki dymu, która zainstalowana była w pomieszczeniu pomiędzy sypialnią a kuchnią objętą pożarem.
Jak mówi strażak, czujka, niepozorne urządzenie, uratowało im życie.

- I zapobiegło tragedii. Skończyło się tylko na stratach materialnych, których wartość wstępnie oszacowano na ok. 30 tyś. zł. Warto zauważyć, że czujka zadziałała w pomieszczeniu przyległym do kuchni, co wskazuje, że dym i gorące gazy pożarowe rozprzestrzeniały się już do pomieszczeń sąsiednich – zaznacza.
Strażacy, oprócz prowadzenia działań gaśniczych, sprawdzili też, czy mieszkańcy nie zatruli się tlenkiem węgla, na szczęście, dzięki temu, że tak szybko opuścili dom, nie doszło do tego. - Niech to zdarzenie będzie dla nas swojego rodzaju przypomnieniem, szczególnie na starcie sezonu grzewczego, aby wyposażyć swoje domy czy mieszkania w czujki dymu oraz czadu, a jeśli już je mamy, do sprawdzenia ich poprawnego działania - dodaje kapitan Bartosik.
Akcja gaśnicza zakończona została o godz. 5.04.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze