Od dawna o tym nie pisaliśmy. Wydarzyło się, było, minęło, temat wyczerpany. Równo rok temu ujawniliśmy, że radny PO Marek Rząsowski został wiceprezesem spółki skarbu państwa AMW Rewita. Wiceministrem obrony narodowej, któremu podlega spółka, jest Cezary Tomczyk, znajomy Rząsowskiego. Napisaliśmy, co było do napisania, zapomnieliśmy, aż tu Rząsowski dał głos. I oświadczył, że „wiele tam było przekłamań, wiele manipulacji”. Jak słyszę słowo „manipulacja” skierowane w stronę Gazety Radomszczańskiej to nastawiam wszystkie czułki. No to po kolei.
Marek Rząsowski dał wywiad Ireneuszowi Staszczykowi z portalu Radomsko24. Słowa „Gazeta Radomszczańska” tam nie padły, bo jak wspomniał prowadzący, te informacje pojawiły się w „przestrzeni publicznej”, ale jako że nikt poza GR tą sprawą się nie interesował, więc rozumiemy, że ta „przestrzeń publiczna” do łamy Gazety i portalu radomszczanska.pl.
Staszczyk spytał Rząsowskiego o robotę w AMW Rewita. Przypomnijmy: to spółka zależna od MON, która zarządza hotelami. Rząsowski to radny powiatowy, w przeszłości wymieniany jako kandydat na starostę, od lat w Platformie Obywatelskiej. Nigdy nie zajmował się zarządzaniem hotelami, wcześniej pracował w banku, a do Rewity przeszedł bezpośrednio z Łodzi, gdzie był kierownikiem jednej z samorządowych komórek, podległych prezydent Hannie Zdanowskiej z Łodzi. Z Platformy, żeby nie było.
Po nas zatrudnienie Rząsowskiego opisywał także Onet w tekście „Partyjni hotelarze w spółce skarbu państwa”.
Dlaczego zajęliśmy się tą sprawą? Bo rzecz działa się kilka miesięcy po wyborach, po których rządy objęła Platforma Obywatelska. Ta sama partia, która w kampanii obiecywała skończyć z praktyką zatrudniania „tłustych kotów”. Czyli członków bądź sympatyków politycznych. Rząsowski takim członkiem jest.
Co odpowiedział Staszczykowi Rząsowski? Że to nie było tuż po wyborach, bo „zawsze jest przed jakimiś wyborami, albo po”. O Cezarym Tomczyku powiedział, że „zna Tomczyka i chciałby tu postawić kropkę”. O naszych materiałach, że „wiele było przekłamań, wiele manipulacji”, a o mediach, że „zmierzają w kierunku tabloidyzacji”.
Generalnie, myśl przewodnia tych wypowiedzi była taka: to, że Rząsowski dostał pracę w spółce skarbu państwa, to wina mediów.
Nie będę się pastwił. Rozumiem, że jak ktoś ma coś za uszami, to winy nie szuka w sobie, tylko na zewnątrz. Czyli w nas. By pokonać ten psychologiczny mechanizm, trzeba wiele autorefleksji. Jako specjalista od PR i reklamy Rząsowski powinien wiedzieć, że aby stosować metodę Trumpa (mów swoje, idź taranem do przodu, nigdy nie zaprzeczaj) jednak trzeba być Trumpem. Ale myślę sobie, że Marek Rząsowski nigdy, przenigdy nie zrozumie przyczyn porażki Rafała Trzaskowskiego 1 czerwca i związku jego roboty z tą katastrofą. Nawet jeśli PO opuszczą wyborcy, to jego nigdy nie opuści dobre samopoczucie.
Na razie nie ma więcej do pisania. No, chyba że w AWM Rewita pojawi się kolejny znajomy Rząsowskiego. Albo innego radomszczańskiego polityka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze