1 lutego na stację benzynową przy ul. Krasickiego podjeżdża srebrne audi. Wszystko wygląda normalnie. Kierowca wysiada, tankuje paliwo, ale potem, zamiast iść do kasy uregulować rachunek, wsiada za kierownicę i odjeżdża.
Odjeżdża, czyli kradnie paliwo. Ten przypadek został zgłoszony policji. na stacji są kamery monitoringu, które nagrały całe zdarzenie.
I okazuje się, że ten kierowca lubi tę stację, bo przyjechał tu po raz drugi. I po raz drugi nie zapłacił.
Jak mówi nadkomisarz Aneta Wlazłowska, oficer prasowy KPP Radomsko, sprawca został już wytypowany.
Mężczyzna tankuje tyle paliwa, żeby nie przekroczyć wartości 500 zł. Bo dzięki temu odpowiada za wykroczenie, a nie kradzież. A wtedy kara jest niższa.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze