Była ona tak wielka i ciężka, że musiało ją dźwigać 3 chorążych i 4 ludzi utrzymywało ją w równowadze czterema linami zamocowanymi u wierzchołka drzewca chorągwi - o sztandarach rzemieślników pisze Tomasz Nowak
Każdy zakład rzemieślniczy, czy nawet cech, na co dzień był skupiony na swoich codziennych sprawach. Produkcja, sprzedaż, nauka zawodu czeladników, co jakiś czas spotkania w cechu, wybory władz, rozsądzanie sporów, pogrzeby członków - na tym się koncentrowano, to regulowało rytm życia rzemieślników, każdy miał swoje sprawy i problemy. Co innego w różnego rodzaju święta. Tam należało się pokazać jako grupa społeczna. Udział w uroczystościach kościelnych i państwowych był nawet obowiązkiem rzemieślników i skupiających ich cechów.
Na cechowych dokumentach wyróżni......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 95% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze