W kategorii „absurd roku” ten pomysł nie ma konkurencji. Ma być tak: urząd wyśle do kogoś maila, a jeśli ten nie będzie miał specjalnego adresu, to trafi on na pocztę. Tam ktoś go wydrukuje, przystawi pieczątkę i wyśle maila… listem poleconym. Tak ma być od nowego roku. Co z tajemnicą korespondencji?
Kiedyś krążył po sieci taki mail: „Pani Basiu, przesyłam mailem prezentację w PowerPoincie. Ale proszę mi potem odesłać, bo będzie mi jeszcze potrzebna”. Historia z e-Doręczeniami wydaje się równie absurdalna.
Informacja z rządowej strony na temat nowego systemu komunikacji urzędów z obywatelami:
„e-Doręczenia to elektroniczny odpowiednik listu poleconego za potwierdzeniem odbioru. Dzięki tej usłudze podmioty publiczne, obywatele i firmy mogą korzystać z wygodnych i bezpiecznych doręczeń elektronicznych. Są one równoważne prawnie tradycyjnej prze......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze