Jednym jest jej żal, innym wcale. Emocje po wypadku na Wygodzie, którego sprawczynią była pijana 36-latka, już topnieją. Tyle, że bezrefleksyjnie
Katarzyna Snochowska, ks@radomszczanska.pl
Była sobota 24 lipca. Rano. Mieszkańcy miejscowości Wygoda i okolicznych wsi usłyszeli wycie syren. Niektórych te dźwięki obudziły. Na kogutach z różnych stron nadjeżdżały pojazdy służb: policji, straży pożarnej i pogotowia ratunkowego. Mieszkańcy wychodzili przed domy. Coś się działo. Na drodze między Pławnem a Radomskiem doszło do wypadku. Pijana kierująca wjechała w busa, którym podróżowało dziesięć osób. Dramat, który przerodził się w tragedię. W wyniku doznanych obrażeń zmarło dwóch mężczyzn. Obaj to obywatele Ukrainy.
...
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze