Reklama

Pijany radomszczanin wjechał w forda. Nie był w stanie ustać na nogach. Stanie przed sądem

Kolejny pijany za kierownicą. 69-letni radomszczanin spowodował kolizję.

We wtorek 14 lutego około godziny 19 na ulicy Brzeźnickiej doszło do zderzenia dwóch aut.

Kierujący fordem transitem 52-letni mieszkaniec Tarnowa zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, żeby ustąpić pierwszeństwa. W tym momencie poczuł uderzenie w tył swojego samochodu.

Kiedy wysiadł, żeby sprawdzić co się stało, zobaczył kię rio, która staczała się w kierunku wiaduktu. W dodatku kierowca mniejszego auta nie włączył świateł mijania.

Jak mówią Gazecie policjanci z KPP Radomsko, doskonale w tej sytuacji zachowała się kobieta kierująca innym autem, która wszystko widziała. 

Reklama

Podbiegła do kii, wyjęła kluczyki ze stacyjki, wyciągnęła ze środka kierowcę, a na koniec zaciągnęła hamulec postojowy i włączyła światła awaryjne. 

Radomszczanin kierujący kią nie był w stanie ustać na nogach. W policyjny alkomat wydmuchał 2,3 promila alkoholu. Mężczyzna stanie przed sądem. Grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności, kara grzywny i zakaz prowadzenia pojazdów. 

A na razie jego prawo jazdy zostało zatrzymane elektronicznie.

Na szczęście w tym zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Funkcjonariusze podkreślają, że taka postawa, jaką wykazała się kobieta, jest godna pochwały i są wdzięczni za to, że nie była obojętna, że zareagowała. Proszą tylko, żeby pamiętać, że najważniejsze jest własne bezpieczeństwo.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości