W nocy z poniedziałku 15 na wtorek 16 czerwca na rondzie przy Miejskim Domu Kultury doszło do kolizji. Kilka minut po północy samochód osobowy uderzył w karetkę transportową radomszczańskiego szpitala.
O tej porze ruch samochodów w mieście jest znikomy. A mimo tego 29-letni kierowca Toyoty Yaris wjeżdżając na rondo uderzył w bok karetki, która już się na nim znajdowała. W karetce na szczęście nie było pacjenta. Znajdowali się w niej kierowca i ratownik medyczny w wieku 57 i 58 lat.
Jak mówi Gazecie podinspektor Aneta Wlazłowska z KPP Radomsko, wszyscy uczestnicy tej kolizji to mieszkańcy Radomska. Nikomu nic się nie stało. Ci starsi byli trzeźwi, ten młodszy w wydychanym powietrzu miał 0,75 promila alkoholu.
Kierowca Yarisa stanie przed sądem. Odpowie za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym oraz prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwym. Grozi mu więzienie, kara grzywny i zakaz prowadzenia pojazdów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze