Środa 7 lutego, godzina 18.45. Na biurku dyżurnego komendy powiatowej policji w Radomsku dzwoni telefon. - Zaraz od Kajetanowa w stronę Gór Mokrych będzie jechał wóz strażacki. Poproście kierowcę, żeby dmuchnął w alkomat, mocno się zdziwicie - usłyszał.
Potem było jeszcze kilka informacji, np. że wóz to star. Koloru informujący podawać nie musiał. To oczywiste.
Dyżurny zgłoszenie przyjął i sprawdził, kto ma najbliżej, a potem wysłał tam policjantów. Z alkomatem na wyposażeniu, rzecz jasna.
Policjanci nie znaleźli stara na drodze między wymienionymi miejscowościami w gminie Przedbórz, pojechali więc pod remizę Ochotniczej Straży Pożarnej w Górach Mokrych.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 81% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co za Baran. Dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
Hmmm... wydmuchali w remizie także skąd stwierdzenie że pojechali pijani ? Mogli po akcji wypić np.
Co za Baran. Dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
Hmmm... wydmuchali w remizie także skąd stwierdzenie że pojechali pijani ? Mogli po akcji wypić np.