Reklama

Piiip, piiip, bzzzzz... Miasto z dwustumilionowym budżetem nie jest stanie zorganizować sesji zdalnej?

Andrzej Andrysiak, aa@radomszczanska.pl

Piski, sprzężenia, buczenie - i tak przez dwie godziny. Radni coś mówią, co chwila coś się sprzęga. W środę w mieście odbyła się specjalna sesja rady miasta poświęcona sytuacji na osiedlu Miłaczki. W trybie zdalnym. Nie wiem, ile osób słuchało i czy wytrzymali do końca. Nie dlatego, że radni mówili głupoty. Po prostu nie dało się tego wysłuchać. Na system nagłośnieniowy oraz transmisji obrad miasto wydało 113. tys. zł.

Każda gmin w Polsce ma obowiązek przeprowadzenia transmisji z sesji. Zapisany w ustawie. Ma też obowiązek zapis tej sesji potem umieścić na stronie. W środę, 17 listopada, miasto niestety tego obowiązku nie wypełniło. Transmisja była, ale nie do wysłuchania.

Reklama

W ostatnich lata miasto wydało setki tysięcy na remont sali obrad w budynku przy ul. Tysiąclecia. Wymieniono też system nagłośnieniowy. Sprawdziliśmy w rejestrze umów umieszczonym w Biuletynie Informacji Publicznej. W 2020 roku miasto kupiło system nagłośnienia sali obrad oraz transmisji sesji. Zapłaciło 113 tys. zł. Nie wiemy, ile z tej kwoty kosztował system nagłośnienia sali, a ile transmisji, ale faktem jest, że za niego zapłacono. Jak to działa, mogliśmy się dziś przekonać.

Nagraniem służymy, ale niestety nie nadaje się do publikacji.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości