W dużych miastach widok człowieka z psem na zakupach nikogo nie dziwi. Tak jest w centrach handlowych czy w restauracjach. Z reguły to zasady zarządzających danym obiektem, a nie ogólne przepisy. Decyduje właściciel. A jak jest w Radomsku? Wzięliśmy na smycz psa i sprawdziliśmy
Idziemy do Rossmanna w galerii Baszta przy Krakowskiej. Ta sieć w całym kraju wprowadziła zasadę, że klient może swobodnie wejść do sklepu ze swoim psem i to bez konieczności trzymania go na rękach. Jeszcze w grudniu ochroniarz stanowczo wypraszał takie osoby. Bywało nerwowo i niemiło. Słyszeliśmy, że pies wnoszony na rękach nadal pozostaje psem.
- Dzień dobry, czy mogę wejść z psem? - dopytuję, wskazując na Redi, suczkę rasy boston terrier. Waży 12 kg i jest średniej wielkości.
- Naturalnie, prosz......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 93% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Takie czasy niestety. Dzieci nie ma w parkach, na placach zabaw, na ulicach też nie spacerują choć ferie trwają. Psów wkoło bardzo dużo niestety. Biegają a czasem spacerują na smyczy ze swoimi ,,rodzicami,, po placach zabaw, parkach, trawnikach. Załatwiaja tam swoje potrzeby i nikt po nich oczywiście nie sprząta. Dziwne czasy niestety.
Takie czasy niestety. Dzieci nie ma w parkach, na placach zabaw, na ulicach też nie spacerują choć ferie trwają. Psów wkoło bardzo dużo niestety. Biegają a czasem spacerują na smyczy ze swoimi ,,rodzicami,, po placach zabaw, parkach, trawnikach. Załatwiaja tam swoje potrzeby i nikt po nich oczywiście nie sprząta. Dziwne czasy niestety.