Schronisko chipuje zwierzęta, dane trafiają do jego bazy. Ale już nie bazy ogólnopolskiej. Za tę trzeba płacić. Teoretycznie zwierzęta powinno się także rejestrować w urzędzie, ale to martwy przepis
Właścicielka kilku kotów mówi: - Niewielu właścicieli zwierząt zdaje sobie sprawę, że chip, który nie jest zarejestrowany w płatnej bazie, niewiele daje. A wiecie, że takie zwierzę powinno zostać zarejestrowane w urzędzie miasta czy gminy? I że powinno się zapłacić podatek?
Szef wydziału ochrony środowiska potwierdza: - Schronisko chipuje za darmo dwa razy do roku. A co do rejestrowania zwierząt w urzędzie, to martwy przepis. W każdej gminie.
Prezeska radomszczańskiego Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami: - Gdyby podatek był sprawdzany, to prawie na pewno więcej zwierząt lądowałoby na ulicy - przestrzega.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 83% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze