W kwietniu wziął pieniądze za blachę na dach. Zamówienia nie zrealizował do tej pory. Klienci twierdzą, że to sposób na życie radomszczańskiego przedsiębiorcy
Dekarz polecił 72-letniej radomszczance konkretną radomszczańską firmę. Ucieszyła się, że sama nie musi szukać, że fachowiec poleca innego fachowca. Zakładała, że wszystko pójdzie szybko i sprawnie, będzie się cieszyć nowym dachem.
Z polecenia skorzystała. Złożyła zamówienie, wpłaciła zaliczkę, potem dopłaciła resztę, całkiem sporą sumę, i… do dzisiaj zamówionego towaru nie otrzymała.
- Postaram się chronologicznie trzymać przebiegu wydarzeń - zaczyna opowieść syn mieszkanki radomszczanki, pan Cyryl (imię, na jego prośbę, zmienione). - Chronologia j......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze