Adwokat: - Miałem klienta, wiedział że nie wygra. Ale procesował się, nie rezygnował. Kiedy zapytałem, po co mu to, odpowiedział: teraz nie wygramy, ale co jej dopiekę to moje
Choć pieniactwo sądowe było prawdziwą zmorą szlacheckiego wymiaru sprawiedliwości w pierwszej Rzeczpospolitej, to nadal funkcjonuje. To zamiłowanie do procesowania się z błahego powodu. Zwykle oskarżycielowi wcale nie chodzi o ukaranie sprawcy, tylko o dokuczenie innym. Podobno są trzy typy pieniaczy sądowych: osoby ogarnięte psychozą, paranoicy oraz osoby zwane warchołami. Dwa pierwsze typy to przypadki chorobowe, trzeci to egoistyczna osobowość. Te ostatnie na pewno występują w Radomsku.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 93% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze