Pielęgniarki piszą do rady powiatu i skarżą się na dyrektora szpitala. Pismo trafia do przewodniczącego rady Krzysztofa Zygmy, ale ten nie przekazuje go radnym. Twierdzi, że to sprawa dyrektora.
We wtorek 26 marca informowaliśmy, że dyrektor Szpitala Powiatowego Piotr Kagankiewicz nakazał pielęgniarkom i położnym posiadającym tytuł magistra i specjalizację, by pracowały tylko w dzień, od poniedziałku do piątku. Bo za dyżury nocne i w święta musiałby zapłacić więcej. Pielęgniarki stwierdziły, że to dyskryminacja i poszły do sądu. Dyrektor na pytania Gazety odpowiedział, że nikogo nie dyskryminuje, tylko wyrównuje szanse.
- To jawna dyskryminacja i mamy już wyroki sądu. Dyrektorowi nie wolno tego robić, to łamanie praw pracowniczych - mówiła jedna z doświadczonych pielęgniarek pracujących w szpitalu.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze