[Rozmowy Gazety] Jest taka teoria w zarządzaniu, że władza nie daje zielonego światła wtedy, gdy czegoś nie rozumie, albo się boi. A jeśli się boi i nie rozumie równocześnie, to prosty przepis, by sprawie ukręcić łeb. - Gazeta rozmawia z Pawłem Aulichem, który jako jedyny mieszkaniec zapisał się do debaty nad raportem o stanie miasta
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Pan stoi za Spotted:Radomsko?
PAWEŁ AULICH: - Tak.
Słyszałem od jednego samorządowca opinię, że ma pan „większy wpływ na radomszczańską dzieciarnię niż szkoła i kościół razem wzięte”.
- Ojej… Nie wiem, jak się do tego odnieść. Ktoś mi kiedyś uświadomił, że cokolwiek się nie zrobi, i tak się dostaje wciry. Może o to chodzi? Spotted nie było planowane, nie rozpisałem pięć lat temu, że dziś będziemy w tym i w tym miejscu. Wszystko wychodziło po drodze, mimochodem.
Wyjechał pan na studia, mieszkał we Wrocławiu, w Krakowie i wrócił do......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 95% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze