Reklama

Z Radomska rowerem dookoła świata. „To nie jest niebezpieczne” [Patalan pyta]

Złośliwi mogą mówić co chcą, nie przejmuję się. Na razie jestem zdrowy i w pełni sił, więc uznałem, że to najlepszy moment na taką życiową przygodę. Najtrudniej jest podjąć tę decyzję - Gazeta rozmawia z Łukaszem Furmańczykiem, radomszczaninem, który zamierza przejechać rowerem cały świat

GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Długo chodził za tobą ten pomysł?

ŁUKASZ FURMAŃCZYK: - Już w dzieciństwie miałem takie marzenie, choć pierwsze przygotowania poczyniłem jakieś pięć, sześć lat temu. W 2017 roku złożyłem swój rower, który służył mi dzielnie w moich licznych wyprawach. Na podróż dookoła świata ciągle brakowało mi jednak czasu. Okazja pojawiła się dopiero w tym roku, uznałem, że będzie to świetny prezent na moje trzydzieste urodziny.

Złośliwi mogliby powiedzieć, że to przejaw wczesnego kryzysu wieku średniego.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 94% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości