We wtorek jeden z naszych Czytelników przysłał do redakcji zdjęcie pompy znajdującej się na nowym parkingu przy Reymonta.
Dlaczego to zrobił? Ponieważ zauważył, że jest mocno zdekompletowana.
A że wcześniej widywał ją w pełni wyposażoną, zaczął się zastanawiać, czy nowy element architektoniczny w centrum Radomska nie padł czasem łupem złodziei. W końcu materiał, z którego pompę wykonano, może być cenny a skupie złomu.
Czy więc komuś włącz się tryb złego, czy może przyczyna jest bardziej prozaiczna?
Zapytaliśmy w urzędzie miasta i dzisiaj rano otrzymaliśmy odpowiedź. Kradzieży, na szczęście nie było.
Jak mówi nam Wiktor Lewandowski z wydziału informacji i promocji, doszło do awarii. I w "abisynce" wymieniany był zawór, który po prostu przeciekał. Woda została zakręcona, sprawny zawór powinien być zamontowany, może jeszcze brakować rączki do pompowania.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W Radomsku działają dwa systemy monitoringu: jeden ten tzw. wizyjny i drugi tzw. "żywy"(czytelnicy gazety, którzy się wybitnie nudzą).
Jest jeszcze trzeci system: "Pic na wodę fotomontaż". Kamerki są, nawet oryginalne ale nic się nie nagrywa, bo zainstalowano je tylko dla wywołania wrażenia, że jesteś obserwowany...
W Radomsku działają dwa systemy monitoringu: jeden ten tzw. wizyjny i drugi tzw. "żywy"(czytelnicy gazety, którzy się wybitnie nudzą).
Jest jeszcze trzeci system: "Pic na wodę fotomontaż". Kamerki są, nawet oryginalne ale nic się nie nagrywa, bo zainstalowano je tylko dla wywołania wrażenia, że jesteś obserwowany...