- Serdecznie chciałbym podziękować w imieniu swoim oraz parafian za interwencję - pisze w mailu do redakcji pan Adam, mieszkaniec Gidel.
Jest jednym z ok. 3 tys. wiernych z parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Bolesnej, której kościół stoi przy ulicy Kartuzkiej.
Od października parafianie nie mieli proboszcza. Ksiądz Krzysztof Krulik ze względu na stan zdrowia przebywał na urlopie. Do dzisiaj kuria Archidiecezji Częstochowskiej nie wyznaczyła innego kapłana, a msze w ich kościele odprawiali księża i zakonnicy z innych parafii.
Wierni interweniowali u księdza dziekana, próbowali rozmawiać z biskupem. My także pytaliśmy w kurii, a rzecznik prasowy nie ukrywał, że księży brakuje i parafianie z Gidel muszą poczekać. Zwłaszcza, że ich proboszcz został już przeniesiony do Zawiercia.
Jednak w środę 21 grudnia nastąpił zwrot akcji, jak zapewniają wierni.
- Od najbliższego piątku na naszą parafię wraca ksiądz Krzysztof Krulik - pisze pan Adam.
Tę decyzję, którą przekazał im w środę ksiądz dziekan, potwierdza inna parafianka i mówi, że wszyscy bardzo się cieszą z powrotu swojego proboszcza.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
nigdy dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi. dziwolagi w tej kurii wystraszyli sie mediow i raz dwa przed swietami zalatwili dla swietego spokoju. chorzy sa
Głupi ma zawsze szczescie
Litości....Panie Zbyszku....
nigdy dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi. dziwolagi w tej kurii wystraszyli sie mediow i raz dwa przed swietami zalatwili dla swietego spokoju. chorzy sa
Głupi ma zawsze szczescie
Litości....Panie Zbyszku....