Czym właściwie jest mini ZOO? Wiemy, czym jest ogród zoologiczny, bo mówi o nim ustawa o Ochronie Przyrody z 2004 r. Ale mini ZOO? Podobno działa na podstawie „Ustawy o ochronie zwierząt”. Ale nie znajdziecie tam żadnego punktu, gdzie pojawiłby się opis tego typu placówek
Powiem szczerze, nie rozumiem fenomenu mini ZOO. Tego typu rozrywka, nieco jarmarczna, to nie moja bajka. Nie odnajduję żadnej przyjemności w oglądaniu dzikich zwierząt na niewielkich, zamkniętych przestrzeniach. Nie budzi mojego entuzjazmu możliwość brania ich do ręki ani sadzania na ramieniu, głaskania itp.
Nie piszę o tym z zazdrości o sukcesy biznesowe właścicieli owych przybytków. Piszę o tym, bo uważam, że zwierzę to nie rzecz. Co zresztą zapisane jest w polskim prawie, gdyby ktoś miał wątpliwości. Idąc takim tokiem myślenia: jeśli zwierzę nie jest rzeczą, to podejrzewam, że najprawdopodobniej ono coś odczuwa. Problem w tym, że ciężko mu to......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 85% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Właściciele MiniZoo dość skutecznie rozszyfrowali osobę nasyłającą na nich nieustanne kontrole i oczerniającą ich na łamach gazety. Pani ta nigdy nie pracowała na ul. Leśnej, natomiast w swoich donosach, m.in do gazety podawała nieprawdziwe informacje. Można o tym wszystkim przeczytać na fb właścicieli MIniZoo. Pani ta nie może się pogodzić z obecnym stanem rzeczy i ciągle próbuje nękać, jątrzyć czy wręcz mścić się na tej placówce za swoje niepowodzenia. Komentarzy i klikania jest dużo i chyba też o to m.in.chodzi.
Właściciele MiniZoo dość skutecznie rozszyfrowali osobę nasyłającą na nich nieustanne kontrole i oczerniającą ich na łamach gazety. Pani ta nigdy nie pracowała na ul. Leśnej, natomiast w swoich donosach, m.in do gazety podawała nieprawdziwe informacje. Można o tym wszystkim przeczytać na fb właścicieli MIniZoo. Pani ta nie może się pogodzić z obecnym stanem rzeczy i ciągle próbuje nękać, jątrzyć czy wręcz mścić się na tej placówce za swoje niepowodzenia. Komentarzy i klikania jest dużo i chyba też o to m.in.chodzi.