Reklama

Folwark prezesa, czyli Radomsko w pigułce: Arogancja, buta i jawne deptanie przepisów

Polska lokalna w pigułce wygląda tak: Prezes miejskiej spółki nie uznaje związku zawodowego, bo nie. Zalecenia pokontrolne inspekcji pracy ignoruje. Przewodniczącego związku zwalnia. Sąd, który powinien rozpatrzyć kluczowy wniosek w 30 dni, robi to po półtora roku. Prokuratura, która dostaje zawiadomienie o utrudnianiu działalności związkowej, postępowanie zawiesza.

Wiele spraw dotyczących samorządu pokazujemy w Gazecie Radomszczańskiej. Część opisałem w książce „Lokalsi”. O wielu podobnych w Polsce słyszałem od innych dziennikarzy i wydawców. Kilka pokazałem w serialu podcastowym „Mała władza”. Ale związkowa krucjata prezesa Rybczyńskiego jest wyjątkowa, bo wywołuje we mnie kompletną bezsilność. Rzadkie uczucie.

Arogancja, buta i jawne deptanie przepisów. Wszystko pod ochroną prezydenta.

...

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 83% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/11/2024 20:08
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    e_m_p_t_y_2_2_2 2024-11-25 12:19:30

    Brawo, niestety sama prawda, gdyby tak wybory były co sześć miesięcy, żyło by się nam lepiej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wlada - niezalogowany 2024-11-27 17:37:09

    Gdyby wybory odbywały się co pół roku to startujący zeżarli by w końcu te swoje postrzępione już i tak języki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości