Reklama

On walczył z pożarem, a kierowca zamiast pomóc pokazał mu wyciągnięty środkowy palec

Gdy on próbował opanować na ranem pożar sadzy w kominie, ulicą przejechały dwa samochody. Kierowca pierwszego nawet nie zwolnił, nie zainteresował się, pojechał dalej. Drugiego zwolnił, ale po to, by pokazać wyciągnięty środkowy palec.

- Gdyby nie mój pies, bardzo możliwe, że bym się nie obudził. Chciałem powiedzieć ludziom, że czujka dymu za kilkadziesiąt złotych może uratować życie. Ale teraz się zastanawiam, czy warto...

To była noc z poniedziałku 7 na wtorek 8 kwietnia. Ulica Partyzancka. O trzeciej w nocy to raczej bardzo spokojna okolica, choć od czasu do czasu jakiś samochód przejedzie. No i co jakiś czas słychać z któregoś podwórka szczekanie psa.

Z pieca poszły iskry. Domyśliłem się, że palą się sadze

Dom naszego Czytelnika (prosi, żeby nie opisywać go w szczegółach) stoi mniej więcej w połowie ulicy. Nie wyróżnia się.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 88% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/04/2025 06:46
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ed, Edd i Eddy - niezalogowany 2025-04-11 12:51:13


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    STAN - niezalogowany 2025-04-11 12:53:38

    Straż powinna mu wlepić mandat za nieprzestrzeganie PPOŹ. Jak można mieć taki syf przy piecu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości