Jest samotny, pozbawiony ostatniego majątku. Nie umie czytać, ale podpisał papiery. Nie wiedział, czego dotyczą. Okazało się, że podpisał, iż przekazuje cały swój majątek. Ma 74 lata, mieszka na Suchej Wsi. Już dwa razy śniło mu się, że popełnia samobójstwo. Idzie do lasu i się wiesza. Albo topi w rzece.
Budzi się, Matka Boska czuwa nad nim. Zabrania. Tylko dzięki niej jeszcze żyje. Zdzichu, bo tak wszyscy go nazywają, pokazuje obraz Maryi wiszący nad łóżkiem. Jest samotny, nie ma rodziny. Mieszka na Suchej Wsi w domu po rodzicach. Ten dom kiedyś należał do niego, ale dziesięć lat temu go stracił. Jak wszystko, co posiadał. Teraz nie ma nic.
Za schronienie służy mu stara, drewniana chałupa, kryta papą. Właściwie po papie został tylko ślad. Taka ruina, że nie wiadomo, od czego należałoby zacząć remont. Dom stoi na nieogrodzonym podwórku. Z boku, po prawej stronie, znajduje się murowany budynek gospodarczy. Jest w lepsz......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze