Nowy minister rolnictwa Robert Telus, poseł z okręgu piotrkowskiego, był jednym z założycieli związanej z PiS nowej Lokalnej Grupy Działania z Opoczna. Teraz, jako minister, będzie nadzorował konkursy na unijne dotacje dla tych grup. W samym województwie łódzkim to 130 mln zł. 31 marca Komisja Europejska wystąpiła do ministerstwa rolnictwa o wyjaśnienia w sprawie prawidłowości wdrażania programu LEADER, z którego finansowane jest wsparcie dla Lokalnych Grup Działania.
Nowe PiS-owskie LGD w województwie łódzkim powstały wiosną ubiegłego roku. Startują w konkursach na w sumie 130 mln zł. Kto dostanie pieniądze, decyduje marszałek województwa łódzkiego z PiS. A na jednym terenie może działać tylko jednak LGD - stara albo nowa.
Sprawę w maju 2022 roku ujawniła Gazeta Radomszczańska w artykule „Lokalne grupy wsparcia PiS”. Temat podjęli reporterzy programu „Czarno na Białym” TVN24 i Gazety Wyborczej. Chodzi pieniądze, które trafiają na obszary wiejskie z unijnego programu LEADER. W województwie łódzkim to ponad 130 mln zł w kilkuletniej perspektywie.
Pieniądze na małe projekty lokalnych społeczności dostają i dystrybuują Lokalne Grupy Działania. W łódzkiem działało ich 17. Miały doświadczenie, były zakładane przez społeczników. W pierwszej połowie 2022 roku w województwie powstało 12 nowych grup. W Radomsku założyli taką radni powiatowi PiS: Paweł Chybalski, Szymon Zyberyng, Irena Bareła, Edyta Sapis-Drozdek, Ewelina Sewerynek, Michał Koski, Tomasz Kaczmarek.
Gazeta prześledziła inne nowe grupy, okazało się, że też były zakładane przez ludzi związanych z partią rządzącą. Kluczowy w sprawie jest termin: w 2023 roku będę rozdysponowywane pieniądze na kolejną perspektywę. Konkurs ogłasza i decyduje urząd marszałkowski, gdzie rządzi Prawo i Sprawiedliwość. Na terenie gminy może działać tylko jedna LGD, co oznacza, że jeśli pieniądze dostanie PiS-owska grupa, stara traci rację bytu.
Pomysłodawcą zakładania nowych grup miał być marszałek Grzegorz Schreiber. Mówił o tym na sesji wójt gminy Będków, a nagranie jest dostępne w Internecie.
W styczniu odbyła się nadzwyczajna sesja sejmiku województwa łódzkiego poświęcona sprawie. Przedstawicieli starych grup radni PiS nie dopuścili do głosu. Opozycja pytała, ale zarząd odpowiedział lakonicznym kilkuzdaniowym komunikatem.
W lutym sprawę komentował przewodniczący PO Donald Tusk na wyjazdowym spotkaniu klubu parlamentarnego w Łodzi.
- Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska uświadomiła mi, jak wygląda kolejna odsłona skoków na kasę. PiS-owskiego skoku na kasę - mówił. - Lokalne Grupy Działania. Mamy do czynienia wszędzie w Polsce z tymi właściwie organizacjami pozarządowymi, zakładanymi spontanicznie, gdzie grupowali się aktywni obywatele w danej społeczności lokalnej. Żeby jak najmądrzej wykorzystać środki europejskie. Nigdy żadna partia na tym ręki nie kładła. No i w Radomsku okazało się, że Lokalne Grupy Działania, które od lat to robią - oczywiście te grupy powstają w całym województwie, ale jak sobie wynotowałem, że w Radomsku było o tym szczególnie głośno w czasie waszych spotkań - między innymi decyzją PiS-wskiego marszałka województwa powstają ich, PiS-owskie Lokalne Grupy Działania. Po to, żeby położyć rękę na pieniądzach europejskich. To pokazuje bardzo dobrze mentalność PiS-owską: wszędzie chcą włożyć swoje lepkie ręce.
Także w lutym poseł Dariusz Joński ujawnił w Sejmie, że wśród założycieli LGD z Opoczna był poseł PiS Robert Telus. - W Opocznie, jak czytam, dyrektor biura poselskiego pana posła jest członkiem zarządu nowej Lokalnej Grupy Działania. Ale mam też listę członków założycieli stowarzyszenia i jak się nie mylę, widzę tu nazwisko Telus - mówił. - Kto dzieli te pieniądze? Dzieli marszałek województwa, oczywiście z PiS. Biję na alarm dlatego, że to jest skok na 130 milionów.
Poprosiliśmy wtedy Roberta Telusa o komentarz. Powiedział Gazecie, że był na wielu spotkaniach i przekonywał do zakładania LGD-ów, bo jego zdaniem powinny one obejmować mniejszy obszar, nie większy niż powiat. Jego zdaniem, do tej pory ludzie z większych miast decydowali o tym, co jest potrzebne tym z mniejszych i wsi.
- A oni wiedzą bardzo dobrze sami, czego im potrzeba - mówił.
Dodał, że mówi to wszędzie i w Radomsku też by to powtórzył. Nie zgadzał się z twierdzeniem, że to skok na 130 mln. Powtarzał, że zawsze w LGD byli samorządowcy, teraz też są, bo znają potrzeby mieszkańców. Podkreślał, że był na spotkaniu założycielskim, ale nie jest w zarządzie. - Chętnie bym działał, ale nie mam na to czasu - mówił.
W środę 6 kwietnia Telus został zaprzysiężony na ministra rolnictwa. To jeszcze bardziej komplikuje sytuację. Ministerstwo rolnictwa jest organem nadzorczym dla konkursów, a urzędy marszałkowskie wdrażającym. Kryteria wyboru i procedury przygotowuje ministerstwo.
Od 11 kwietnia stare i nowe LGD z województwa łódzkiego będą mogły składać dokumentację w konkursie. Potem urząd marszałkowski stworzy grupę ekspertów do oceny wniosków. W skład komisji konkursowej dwóch urzędników urzędu marszałkowskiego, plus ekspert zewnętrzny. Ostateczną decyzję podejmie marszałek Grzegorz Schreiber z PiS.
Jak ustaliła Gazeta Radomszczańska, do ministerstwa rolnictwa trafiło pismo Komisji Europejskiej w sprawie zarzutów dotyczących tych konkursów. Datowane jest na 31 marca. Mihail Dumitru, zastępca dyrektora generalnego dyrekcji ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich KE pisze, że Komisja otrzymywała kilkakrotnie informacje kwestionujące prawidłowość tworzenia Lokalnych Grup Działania. Zaznacza, że „to może mieć implikacje dla planowanego wyboru Strategii Rozwoju Lokalnego w ramach polskiego Planu Strategicznego nalata 2023-27”. Chodzi o dokument określający zasady prowadzenia wspólnej polityki rolnej UE.
- Istota wyrażanych wątpliwości dotyczy należytego zarządzania finansami, a w szczególności zapobiegania konfliktowi interesów - zgodnie z otrzymanymi informacjami - w sferze przynależności partyjnej. Jeżeli informacje te zostaną potwierdzone, będzie to miało wpływ na należyte zarządzanie finansami Planu Strategicznego.
Dumitru zwraca też uwagę, że obszar działania LGD nie musi odzwierciedlać granic powiatu, a taki argument podnosili założyciele nowych LGD. Twierdzili, że będzie to bardziej efektywne
KE prosi ministerstwo o odpowiedź w możliwe najkrótszym terminie. Pismo trafiło do wiadomości wszystkich marszałków województw.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze