Od kilku miesięcy między urzędem miasta a wykonawcą trwa poważny konflikt. Miasto mówi, że znalazło bardzo dużo usterek, i to poważnych, blokuje wykonawcy pieniądze z kontraktu i daje czas na ich usunięcie do końca marca. Wykonawca odpowiada: wszystko jest w porządku, jeśli są jakieś uchybienia to kosmetyczne i da się to szybko poprawić.
Obie strony organizują konferencje prasowe. Firma Inkomet przedstawia dokumenty, pokazuje certyfikaty.

Prezydent Jarosław Ferenc i jego zastępczyni Monika Andrysiak kilka godzin później odpowiadają: nie ma kompletu dokumentacji, a część usterek zagraża bezpieczeństwu osób, które z basenu będą korzystać. Niektóre urządzenia trzeba wymienić na nowe, nie naprawiać.
Na kilka tygodni zapada cisza. I potrwa pewnie jeszcze jakiś czas, przed nami święta. Po nich będzie wiadomo jak wypadły odbiory techniczne i czy do otwarcia nowego basenu w Radomsku jest bliżej czy dalej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze