Zwykłe uliczne latarnie. Mają oświetlać ulicę i chodniki, żeby było bezpiecznie. I tyle. Albo aż tyle, bo ten temat wzbudził w naszym mieście duże kontrowersje.
A zaczęło się po remoncie fragmentu Reymonta w ścisłym, historycznym centrum Radomska. Do dzisiaj wielu mieszkańców na latarnie, które po wycięciu wszystkich drzew i wyłożeniu wszystkiego granitową kostką zamontowano, nazywa je szubienicami. Bo z tym właśnie im się kojarzą.
I oczywiście, wzór nowych latarni to kwestia gustu, a ten każdy ma swój. Można się spierać.
I spór się zaczął, przy okazji kolejnego miejskiego remontu w centrum. Tym razem przy okazji przebudowy Żeromskiego. Głos zabrał licealista Hubert Antoński. Razem z Robertem Kempskim zebrali podpisy pod petycją w sprawie tej ulicy. Chodziło o miejskie ciepło i właśnie latarnie, które ich zdaniem nie pasują do centrum. Zebrali ponad 80 podpisów i dostarczyli petycję do urzędu miasta, żeby miejscy radni się nią zajęli.
Wiele to nie dało, ale Hubert zapowiedział, że sie nie podda. Remont Żeromskiego trwa, a w tym samym czasie w całym mieście w ramach programu Sowa wymieniane jest oświetlenie uliczne na nowoczesne, ledowe, energooszczędne. Stare latarnie znikają, pojawiają się nowe. Urząd pozyskał na tę inwestycję duże pieniądze.
Nowe latarnie pojawią się też przy Przedborskiej. Pierwsze już są, dokładnie trzy. I okazuje się, ze nie nowoczesne, jak wszędzie, ale stylowe, czarne, ładnie wtapaiające się klimatem w tę część miasta. Niestety, na tych trzech się skończy.
I będą oświetlać parking za kolegiatą św. Lamberta. Zapytaliśmy w UM, czy pojawią się też gdzie indziej, a odpowiedź brzmi - nie, tylko tam i tylko te trzy.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I znów ktoś promuje tego Antońskiego. Ktoś wie co to za jeden i dokąd chce się wcisnąć?
Hubert Antoński to mieszkaniec Florentynowa-uczeń I LO. Kręcą się wokół niego działacze PO i on wokół nich. Tylko czekać, aż wystartuje w wyborach samorządowych, oczywiście jako "kandydat niezależny", ale z listy KO-Po.
Spokojnie Panowie, na Wasze szczęście lub nie nie planuje nigdzie kandydować a już szczególnie z jakiś partii ;) A co do promowania: Ja się nigdzie nie wtrącam Panie Stefku. I nie mam zamiaru. Podejmuje jedynie dzialalnosc spoleczna i udostępniam je jedynie na osobistym fb, aby mieszkańcy regionu wiedzieli, co udało się zrealizować :) No chyba lepiej, że mamy posprzątany region i coraz bardziej aktywnych ludzi? Sądzi Pan inaczej? Pozdrawiam serdecznie Panów :)
Panie Antonski, proszę nie mydlić oczów , nie od dziś wiadomo kogo ta Gazeta promuje i kogo stawia za wzór. Przecież to typowo lewacka prasa i kazdy zdrowo myślący to zauważy.
Otóż to! Albo rzeczywiście młody, naiwny (co też możliwe -ja też byłem kiedyś licealista) albo udaje dziewicę. Jedno jest pewne Jeśli się wypromuje, to za kilkanaście lat w obu przypadkach będzie tym samym.
Oj drodzy hejterzy :) Byście podali chociaż swoje prawdziwe imię i nazwisko ... brak słów... Dla mnie to możecie nawet uważać, że jestem kosmonautą ;) Ja zdania nie zmienię i mam czyste intencje! Ci, co mnie znają tyle lat potwierdza to z czystym sumieniem! Ale mówcie sobie co chcecie, wolność słowa owszem, ale wzajemny szacunek przede wszystkim drodzy Czytelnicy ;)
Ledowe oświetlenie, nie jest naturalne, na dodatek białe. Widzę jak zmienia się oświetlenie na ulicach, choćby ul. Kościuszki, za starych lamp było o wiele widniej, i sama estetyka ta ciepła barwa. Na dodatek betonoza i białe ledy. Kto to wymyślił? Zapewne firma zakładająca oświetlenie może zalożyć ledy o ciepłej barwie i już klimat fajniejszy i ekologinczy, ledowe oszczędne i ciepłe, nawet romatycznie będzie. Spacerki deptakiem sław, z ciepłym światłem, o tym każdy marzy. Dawniej przewijało się tam sporo ludu, spacerki, spotkania, pogawędki, a mieli co mieli z chodnika "deptaka". A teraz co? inny klimat.
I znów ktoś promuje tego Antońskiego. Ktoś wie co to za jeden i dokąd chce się wcisnąć?
Hubert Antoński to mieszkaniec Florentynowa-uczeń I LO. Kręcą się wokół niego działacze PO i on wokół nich. Tylko czekać, aż wystartuje w wyborach samorządowych, oczywiście jako "kandydat niezależny", ale z listy KO-Po.
Spokojnie Panowie, na Wasze szczęście lub nie nie planuje nigdzie kandydować a już szczególnie z jakiś partii ;) A co do promowania: Ja się nigdzie nie wtrącam Panie Stefku. I nie mam zamiaru. Podejmuje jedynie dzialalnosc spoleczna i udostępniam je jedynie na osobistym fb, aby mieszkańcy regionu wiedzieli, co udało się zrealizować :) No chyba lepiej, że mamy posprzątany region i coraz bardziej aktywnych ludzi? Sądzi Pan inaczej? Pozdrawiam serdecznie Panów :)