Ja, wyżej podpisany, z własnej i nieprzymuszonej woli, nie pouczony nawet przez rzecznika prasowego starostwa (jako drzewiej bywało), pokornie proszę szpital powiatowy w Radomsku o wybaczenie. Przepraszam więc, że zupełnie, bez najmniejszej przesłanki postawiłem na równi zakup przed kilku laty ich orła czegoś tam z udziałem w podobnym konkursie władz naszego miasta
Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl
Teraz dopiero widzę różnicę, świadom jestem, jak bardzo byłem niesprawiedliwy. Tych dwóch przypadków porównywać nie można, nie godzi się. Szpital jak zapłacił za orła, to z orłem wrócił i ten pewnie dumnie pręży się w gabinecie dyrektora. Patrzy srogo na niego, pazurem grozi i zdaje się mówić: nie rób tak więcej, towarzystwa innych orłów nie potrzebuję. Nie tak jak ci z naszego miasta otwartego, którzy wrócili tylko z dyplomem, takim jaki można sobie samemu wydrukować i jeszcze napisać w nim co się chce. Stawiając więc na równi „orłowy” konkurs szpitalno-powiatowy i ten miejski krzywdz......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 84% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze