Truizm to, ale powtórzę - wiary nie da się nauczyć w szkole. Może co najwyżej podstaw religioznawstwa.
Prof. Henryk Samsonowicz gościł kiedyś w muzeum. Oczywiście mówił o historii, ale ktoś zapytał go (może nawet specjalnie po to przyszedł), po co, jako minister, przywrócił religię do szkół. Profesor odparł, że takie było oczekiwanie społeczne.
Nie skłamał, tak było. Komunizm wyprowadził religię ze szkół, wielu osobom tego elementu w edukacji brakowało, więc nic dziwnego, że wraz z upadkiem komunizmu powrót religii wydawał się oczywisty. Chyba jednak poza samym przywróceniem przedmiotu nikt nie miał pomysłu, jak religię wdrożyć. Jeśli coś wówczas wzbudzało kontrowersje, to pensje dla księży. Za coś, co właściwie jest istotą ich pracy ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 85% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze