Jak nas uczy Mario w „Ślepnąc od świateł” rzecz znaleziona nadal należy do tego, kto ją zgubił. Rzeczy się nie gubią, tylko trafiają na nieuczciwych znalazców - dodaje jeszcze Jakub Żulczyk ustami swego gangstera. To dokładnie tak, jak z referendum u nas.
Pomysł należał do Rafała Dębskiego, który chwilowo go zgubił czy odłożył na bok. To nieistotne. Ważne, że trafił w niepowołane ręce. Od tego się zaczęło. Chyba obserwujemy tzw. efekt motyla. Jedna, na pozór nieistotna czynność, powoduje ciąg kolejnych. W filmie był to ciąg tragedii, jak będzie u nas w realu, zobaczymy za jakiś czas.
Koalicja inicjatywę prezydenta odebrała jak policzek, ujmę na honorze. Czegoś takiego nie można zostawić bez odpowiedzi, więc Platforma odwinęła się prezydentowi i to z okładem. Mają większość, więc przegłosują sobie co chcą i kie......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 45% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak jakoś wyszło, (niezależny) redaktor popiera wnioski platformy, przypadkowo :)
Tak jakoś wyszło, (niezależny) redaktor popiera wnioski platformy, przypadkowo :)